|
|
|
|
|
|
|
15335773 odwiedzin strony
|
|
|
|
|
|
|
|
Budżet ślubny - ile to właściwie kosztuje i dlaczego tak dużo? |
|
|
Koszt „talerzyka"
na sali weselnej, kilkuosobowy zespół, profesjonalny
fotograf, samochód w stylu retro, atrakcje na przyjęciu -
tak mniej więcej wygląda drabina weselnych wydatków. Wydawać
by się mogło, że 20 tysięcy płatne za lokal stanowi gro w
ślubnym budżecie. Jak to jest, że drugie tyle przeznaczamy na inne
usługi? I dlaczego pokonując tą drabinę nie widać końca? Otóż
dlatego, że ostatni szczebel jest bardzo daleko - o tylu detalach
należy pomyśleć przed wypowiedzeniem sakramentalnego „tak"..
Od
czego warto zacząć aby nie pogubić się w zaliczkach, rachunkach,
ostatecznych rozliczeniach? Wszystkim parom polecam plik
budżet_ślubny, który będzie podstawą wszelkich kalkulacji,
niezbędnych podczas organizacji ślubu. Wiele wortali tematycznych
oferuje gotowe kalkulatory, nie spotkałam jednakże takiego, który
zawiera wszystkie
wydatki, a nie jedynie podstawowe wartości. Koszt fotografa wyniesie
2.000 zł, ale czy ktoś dolicza koszt odbitek, albumów, kopii
dla rodziców i dziadków, zdjęć do wsadzenia w kopertę
i wysłania w ramach podziękowania za przybycie? A to są kolejne
koszty i to niemałe - kilkaset złotych dodatkowo za odbitki,
nieprzewidziane korkowe płatne od każdej otwartej butelki z
alkoholem, zapasowe białe buty dla Panny Młodej - liczba pól
w naszym pliku ulega wydłużeniu.. Odczuwają to nasze nadszarpane
już nerwy, a przede wszystkim portfel. A to niestety nie jest
studnia bez dna..
Już
na etapie myślenia o ślubie warto zapoznać się z realiami. Ile to
właściwie kosztuje? Cena zależy od wielu czynników. Mamy do
czynienia z kosztami stałymi, na które nie wpływa
lokalizacja przyjęcia weselnego. Są to przede wszystkim ceny
produktów - kwiatów w hurtowni, kreacji dla Młodej
Pary, odpisów Aktu Ślubu, czy podarunków zamawianych
przez Internet. Występują też koszty zmienne, zależne od
lokalizacji oraz usługodawców, ponieważ to na usługi
narzucana jest największa marża.
Działając
na terenie Mazowsza często spotkałam się ze „specjalnymi"
cenami dla Warszawy. Jest to charakterystyczne dla wszystkich
większych miast - czasami wynika z kosztu dojazdu zespołu,
czasami z widzi_mi_się fotografa. Niestety mamy na to niewielki
wpływ.
Do
cen zmiennych zaliczamy m.in.: lokal, oprawę muzyczną, usługi
foto-video, wynajem auta do ślubu, czy pokaz barmańskiego
freestyle'u. Uśredniając ceny można założyć, że przeciętny
szacunkowy koszt ślubu i wesela w obecności 100 gości wynosi 40
tysięcy zł. Może być taniej, nie zaprzeczam. Jednakże, jak to w
życiu bywa, coś za coś. Można odmówić sobie dodatkowych
atrakcji, można zmniejszyć liczbę ciepłych posiłków,
można wybrać DJ'a zamiast zespołu, można zrezygnować z chóru
w kościele. Dlatego poruszamy się po uśrednionych stawkach.
Widząc
taką kwotę niejedna osoba łapie się za głowę. Słyszałam wiele
opinii, że „trzeba być chorym umysłowo żeby wydać takie
pieniądze na jeden dzień z życia". Od wieków wiadomo, że
jedni lubią blondynki, a inni brunetki. Dlatego tych, którzy
wyznają minimalizm, zachęcam do urządzenia skromnego obiadu w
gronie najbliższych. Może być równie pięknie,
romantycznie, elegancko, wyniośle, czy wzruszająco.
Wesela
na tyle mocno wpisały się w polską tradycję, że nie widać
żadnych przesłanek jakoby miało to się zmienić. Owszem, są to
duże pieniądze, w dodatku wydane w jeden dzień i na jeden dzień.
Ale..
Ale
to jest jedyny moment, krótkie 24 godziny z życia, w których
możemy zrealizować swoje marzenia. Kiedy możemy urealnić myśli z
czasów przymierzania przed lustrem sukienek i korali swojej
mamy. W tym dniu towarzyszą nam bliskie osoby. Jest to dzień, w
którym uśmiech przeplata się z łzami, a nasze losy krzyżują
się już na zawsze z losami ukochanej osoby. Dlaczego mamy więc
zrezygnować z pięknych zdjęć, sentymentalnej pamiątki w postaci
filmu na dvd, czy pierwszego tańca? Dlaczego mamy pozbawić się
możliwości zasuszenia ślubnego bukietu?
Być
może ktoś powie, że wszystko to jest na pokaz, dla gości, „bo
wypada". Ale z drugiej strony.. Większość kosztów i tak
zwraca się w kopertach - takie są realia. A jeśli jest to jedyna
szansa na spełnienie marzeń - dlaczego mamy z niej nie
skorzystać?
Uważam,
że podstawą jest zachowanie umiaru i zdrowego rozsądku. Ludzie,
których stać na ekstrawagancję, realizują najbardziej
szalone pomysły. O ile lot balonem, czy przysięga pod wodą nie
wejdzie raczej do polskiego kanonu, o tyle eleganckie okrągłe
stoły, dekoracje kwiatowe i muzyka na żywo na wysokim poziomie -
jak najbardziej. Do lamusa warto odłożyć przyjęcia w remizach,
balony, sztuczne kwiaty, całonocny akompaniament disco polo, czy
rubaszne oczepiny. Te czasy odeszły już (na szczęście) w
niepamięć. Można się pokusić o stwierdzenie, że wesela się
„ucywilizowały". Jedni będą tęsknić za tym, co uważali za
typowo polskie, inni pójdą z duchem czasu. Ale większość
na pewno stwierdzi, że jest w stanie dużo zrobić aby ten właśnie
dzień był wyjątkowy.
Reasumując
- jakie są koszty?
Oto
widełki cenowe wybranych pozycji dla województwa
mazowieckiego
-
cena gościa na sali weselnej 170 - 380 zł
-
zespół na przyjęcie weselne 4.000 - 8.000 zł, DJ 1.500 -
4.000 zł
-
oprawa muzyczna ceremonii ślubnej 800 - 3.500 zł
-
fotograf 1.500 - 4.000 zł
-
kamerzysta 1.500 - 3.500 zł
-
transport Młodej Pary 700 - 3.000 zł
-
dekoracje kwiatowe na sali weselnej 50 - 400 zł / 1 stół
-
wiązanka Panny Młodej 150 - 600 zł
-
suknia ślubna 1.500 - 8.000 zł
-
zaproszenia ślubne 2 - 15 zł / szt
-
sztuczne ognie 1.500 - 6.000 zł
-
nocleg dla gości 100 - 300 zł / pokój
Czytelników,
którzy chcą poznać uśrednione ceny wybranych usług w
Warszawie i okolicach, zapraszamy do przesłania e-maila. Informacje
przekazujemy oczywiście nieodpłatnie.
źródło: Agnieszka Domoń
Agencja Ślubna Platanic
www.platanic.pl
|
|
|
Terminarz przygotowań ślubnych - planuj tak aby niczego nie przeoczyć |
|
|
Czy wystarczy zamówić
sukienkę na trzy miesiące przed ślubem? Czy konwalie kwitną w
sierpniu? Kiedy umówić się na próbne czesanie? Co
zaserwować jako przystawki? Z kim się spotkać przy wręczaniu
ślubnych zaproszeń? Gdzie najlepiej pojechać w podróż
poślubną? Skąd czerpać pomysły na organizację ślubu? - a
przede wszystkim JAK zapanować nad tymi wszystkimi pytaniami.. ??
Na
pewno najprościej jest powiedzieć „zachowaj spokój".
Może ciężko w to uwierzyć, ale w ferworze ślubnych przygotowań
- jest czas na zadumę, złapanie oddechu i nabranie nowych sił. W
przypadku ślubów organizowanych z rocznym wyprzedzeniem,
wolny czas w wymiarze około czterech miesięcy, przypada pomiędzy
rezerwacją sali i zespołu oraz wyborem sukni i dekoracji. W
większości przypadków jest to przełom roku. Przy składaniu
świątecznych życzeń niejedna z nas usłyszy „no tak, już
niedługo Wasz wielki dzień". Jednak jest jeszcze za wcześnie na
podjęcie niektórych decyzji.
Najlepiej
byłoby przeznaczyć ten czas na organizację - począwszy od
weryfikacji budżetu ślubnego, poprzez kontrolę statusów
spraw, które już się toczą, aż do starannego zaplanowania
dalszych poczynań. Organizacja ślubu jest dużym, wieloetapowym
projektem, w który zaangażowane są przede wszystkim dwie
osoby, jednakże należy pamiętać o wszystkich punktach styku z
osobami z zewnątrz - rodziną, podwykonawcami, usługodawcami.
Pracę tych ostatnich należy koordynować - zarówno w
trakcie przygotowań (na przykład upewniając się na dwa tygodnie
przed ślubem, że w międzyczasie nie wydarzyła się katastrofa i
zespół wystąpi w ustalonym składzie), jak i w trakcie
wesela (sprawdzając, czy czerwony dywan w kościele jest równo
rozłożony, dzięki czemu Panna Młoda nie potknie się w trakcie
wielkiego wejścia).
Podstawowy
harmonogram przygotowań można pobrać z większości wortali
ślubnych. Możemy dowiedzieć się jakie są standardowe ramy
czasowe poszczególnych elementów, a tym samym na ile
wcześniej powinniśmy o nich pomyśleć. Terminarz dzieli się na
miesiące, zaś okres bliżej ślubu podzielony jest na tygodnie i
pojedyncze dni. Jest to na pewno solidny pień do organizacji.
Jednak, jak to każda roślina, gałęzie i liście potrafią
wyrastać w różnych miejscach, nie koniecznie tam, gdzie
planowaliśmy. Dlatego też warto rozpocząć od przygotowania
długiej listy spraw do załatwienia. Zadanie to nie będzie łatwe,
ale warto podejść do niego z dużym zaangażowaniem, ponieważ
znacznie ułatwi nam prace w przyszłości.
Elementy
z listy warto podzielić wg różnych kryteriów.
Podstawowym jest czas, który wpływa na ustalenie kolejności
przygotowań. Tutaj możemy posiłkować się gotowym wzorcem. Drugim
kryterium jest priorytet. W naszym kobiecym życiu, zawsze są sprawy
ważne i ważniejsze. Te, które są dla nas najbardziej
istotne, na który kładziemy szczególny nacisk, należy
od razu zaznaczyć czerwonym długopisem. Są to sprawy, które
pochłoną więcej naszego czasu i uwagi, niż wskazuje na to pobrany
z Internetu harmonogram. Dla jednych Pań będzie to suknia ślubna,
dla innych tort, czy kwiatowe dekoracje, dla kolejnych może to być
wymarzona biżuteria. Możliwości jest wiele, natomiast wierzcie mi,
że każda z nas ma swojego bzika.
Kolejną
wskazówką jest zapisywanie wszystkich pomysłów
ślubnych, które przychodzą nam do głowy w trakcie dnia.
Może się okazać, że najlepsza wizja choreografii do pierwszego
tańca pojawi się podczas lunchu w pracy, prowadząc samochód
doznamy olśnienia związanego z kolorem organzy przy stołach gości,
zaś wchodząc pod prysznic zaświta nam najpiękniejsza sentencja do
zapisania na ślubnych zaproszeniach. Wszystkie te pomysły, notowane
na początek na skrawkach papieru, pudełkach od zapałek, biletach z
parkometrów, wizytówkach klientów, notatnikach,
plikach na komputerze i innych, powinny trafić do jednego zbiorczego
dokumentu, który wraz z upływem czasu, nabierze kształtu
scenariusza ślubnego.
Aby
mieć pewność, że nic nie zostało przeoczone, warto stworzyć i
zarządzać tabelą, w której umieścimy wszystkie elementy
organizacyjne podzielone na kategorie (np. formalności, miejsce,
muzyka, usługi, dekoracje, wizerunek, pozostałe). Poza statusem
zadania, powinniśmy umieścić tam również wysokości
zaliczek, pozostałe do zapłacenia kwoty wraz z datą, nasze uwagi.
Kwestie, które mamy już za sobą można zaznaczyć zielonym
kolorem, aktualnie organizowane żółtym, zaś istotne dla nas
czerwonym. Możemy dodać znaczniki - informację o konieczności
doprecyzowania listy utworów podczas ceremonii ślubnej,
próbnym wizażu pod koniec lipca, czy datę degustacji potraw
serwowanych na weselu.
Mam
nadzieję, że przedstawione tutaj pomysły okażą się pomocne dla
wszystkich Par planujących związek małżeński. Planowanie i
organizowanie to procesy żmudne i stresujące, prowadzące często
do konfliktów.. Są jednak gwarancją sukcesu, że ten
wyjątkowy dzień będzie rzeczywiście wyjątkowy, babcia zasiądzie
przy rodzicach, a nie przy sąsiadce, zaś w bukiecie pojawią się
ukochane konwalie zamiast tradycyjnych róż. Kiedy mamy już
to wszystko zagwarantowane - wtedy możemy spać spokojnie.
Czego
Wam życzę drogie Narzeczone..
źródło: Agnieszka Domoń
Agencja Ślubna Platanic
www.platanic.pl
|
|
|
Podjęcie decyzji o ślubie - jak ugryźć ślubne formalności |
|
|
|
Zakładamy, że klamka
zapadła. Wychodzimy za mąż. Wszystkie przyjaciółki
pochwaliły już piękny diament, rodzice pogratulowali wielkiej
życiowej decyzji. I co dalej? Czy lepsza jest panika, czy
stuprocentowe opanowanie? Jak ugryźć temat aby wszystko miało swój
czas i miejsce, a na myśl o dziesiątkach drobnych spraw, nie
pojawił nam się na głowie pierwszy siwy włos..?
Wydawać by się mogło,
że zaręczyny są uwieńczeniem pewnej historii – trudu poszukiwań
partnera, radości z bycia razem, wieloetapowego procesu poznawania.
Z pewnością można je uważać za sukces, ponieważ przeszłyśmy
przez wszystkie kręgi wtajemniczenia i osiągnęłyśmy cel, do
którego dąży każdy odpowiedzialny związek. Jednak
wspomniana historia dopiero się zaczyna. Przed nami długa i kręta
droga ślubnych przygotowań. Jedni twierdzą, że nie warto się
zbytnio angażować w organizację 24 godzin z naszego życia. Inni
są gotowi stanąć na głowie aby było wyjątkowo. Na szczęście
tych drugich jest więcej. Dlatego jako gość weselny, zdarza nam
się odczuć zaskoczenie – ponieważ Pary Młode śledzą nowinki i
przemycają do tradycji rzeczy dotąd nieznane. Weselną rutynę
powoli wypiera powiew świeżości. Są zwolennicy, są i sceptycy.
Ja osobiście wybieram miłe zaskoczenie (mieszczące się oczywiście
w granicach zdrowego rozsądku) niż sztampę i latami powielane
wzorce.
Od czego należy
rozpocząć przygotowania ślubne? Oczywiście od określenia
przybliżonej daty ślubu. Może to być rocznica poznania
narzeczonego, data, która pozytywnie nam się kojarzy lub na
początek pora roku. Większość par decyduje się na lato, przy
czym w branży ślubnej mianem tym określa się czas pomiędzy 1
czerwca i 30 września. Szczyt sezonu weselnego przypada na czerwiec
i sierpień. Trochę szkoda, że pary nie uwzględniają innych
pięknych miesięcy – wczesnej wiosny, kiedy przyroda budzi się do
życia, maja w aromacie kwitnącego jaśminu, początku polskiej
jesieni, kiedy drzewa pokryte są tuzinem barw, czy wreszcie zimy z
kuligiem po skrzypiącym śniegu. Czerwiec kojarzy się z wakacjami i
pięknym słońcem, tymczasem w Polsce coraz częstsze w tym okresie
są letnie burze. Sierpień dla odmiany cechują chłodne już
wieczory i poczucie końca wakacji, które zawsze nastraja nas
pesymistycznie.. Inną kwestią wartą rozpatrzenia jest sezon
urlopowy, przez który część gości może nam serdecznie
podziękować za zaproszenie i od razu uprzedzić, że się nie
pojawią – ponieważ bilety na samolot kupione, a katamaran na
Seszele nie poczeka na nich dwóch dni..
Kiedy już wyznaczyliśmy
wstępny termin (zawężony na przykład do dwóch wybranych
miesięcy), należy przekalkulować ile czasu nam do niego pozostało.
Optymistyczny wariant wynosi co najmniej 12 miesięcy dla dużych
miast i co najmniej 6 miesięcy dla małych miejscowości. Ten czas
gwarantuje nam, że nawet w przypadku organizacji przyjęcia w innym
miejscu niż miasto, w którym na co dzień przebywamy, możemy
spać spokojnie. Minimalny czas, który warto założyć to 3
miesiące. Kwestią priorytetową okaże się lokalizacja weselna,
której terminarz będzie niewątpliwie mniej wypełniony w
okresach wiosenno-jesienno-zimowych.
Charakter lokalu
weselnego musi się wpisywać w upodobania Państwa Młodych i ich
gości. Niezmiennie od wielu lat, wytycznymi udanej zabawy są:
smaczne jedzenie, dobra muzyka i schłodzony alkohol.
Aby dokonać rezerwacji
sali weselnej, należy podać przynajmniej szacunkową liczbę gości.
Oczywiście jej ostateczne zawyżenie jest na korzyść sali i nie
stanowi problemu. Może się jednak okazać, że umowa rezerwacyjna
będzie zawierała zapis „nie mniej niż x osób”, co
stanowi kluczowy problem dla Par, których wstępne szacunki
znacznie odbiegną od finalnej liczby. Takie kryteria mogą wynikać
z polityki właścicieli lokalu i ich niepohamowanej żądzy
pieniądza. Jest jednak wiele lokalizacji, których układ
pomieszczeń i stołów na salach jest korzystny przy pewnej
ilości gości. Znacznie mniejsza liczba może wywołać odczucia, że
między krzesłami hula wiatr, a tego przecież chcemy uniknąć.
Koncepcję dotyczącą
miejsca weselnego warto jest rozpatrywać w zestawie - wraz ze
ślubem. Rodzajów ślubu może być kilka – od tradycyjnego
formatu jakim jest ślub w świątyni, poprzez ślub z Urzędzie
Stanu Cywilnego, aż do ślubu z urzędnikiem, lecz poza urzędem. Są
to tzw. „śluby plenerowe”, organizowane najczęściej w
obiektach o bogatej historii, wpisanych na listy zabytków.
Ceremoniom tym poświęcimy osobny felieton, mniej-więcej za 8
tygodni.
Kiedy wiemy już jaki
ślub nam się marzy, jaki format przyjęcia weselnego planujemy
(wesele bądź obiad weselny), jaka jest szacunkowa liczba gości,
możemy zacząć opracowywać ślubny budżet, który będzie
nas na bieżąco informował o oszczędnościach, jakie należy mieć
na koncie. Przed rozpoczęciem organizacji ślubu warto
przekalkulować jakimi środkami pieniężnymi dysponujemy w chwili
podjęcia decyzji i jak ta wartość będzie się zmieniała w
trakcie przygotowań aż do miesiąca poprzedzającego sakramentalne
„tak”. To wtedy ma miejsce większość rozliczeń. Jednakże
warto przewidzieć i przekalkulować to jak najwcześniej, ponieważ
niezależnie od dnia końcowych płatności, od dawna będziemy już
związani umowami z podwykonawcami. A za tym idą konkretne sumy,
które należy opłacić w konkretnym terminie.
Kiedy już przebrniemy
przez ten drażliwy temat (często połączony z finansowymi
negocjacjami z najbliższą rodziną), można się oddać prostszemu
zadaniu, jakim jest typowanie świadków. Zwyczajowo Młoda
typuje druhnę, zaś Młody drużbę, jednak zdarza się, że jest
odwrotnie. Świadkami bywają najczęściej przyjaciele. Jest to
odpowiedzialna funkcja, ponieważ na barki wybranych osób
spadają pewne obowiązki i niektóre elementy organizacyjne.
Dlatego warto przeanalizować wszystkie kandydatury i wytypować
tych, z którymi najmilej, najprzyjemniej, najweselej przyjdzie
nam spędzić poranne przygotowania, sesje zdjęciowe oraz część
zabawy weselnej.
Jak widzimy, dopiero od
tego momentu tworzymy ciekawą historię. Warto ją dokumentować na
blogach i fotografiach. Kiedy miną już ślubne emocje i usiądziemy
na kanapie przy filiżance ulubionej kawy, jakże przyjemnie będzie
wrócić do tych chwil i powiedzieć „pamiętasz Kochanie jak
Kasia zgodziła się zostać naszą świadkową? A na tym zdjęciu
moja mama wzruszyła się przy świątecznym stole. Przypomnij sobie
jaki prezent dostałeś na wieczorze kawalerskim? Jak Ty mogłeś
wyjść w tym na miasto..?”.
Ale warto było, zawsze
warto mieć co wspominać. I uchwycić najpiękniejsze chwile w
życiu..
źródło: Agnieszka Domoń
Agencja Ślubna Platanic
www.platanic.pl
|
|
|
Idealne oświadczyny - marzenia kobiet w zderzeniu z rzeczywistością |
|
|
Większość z nas Drogie Panie, już od
najmłodszych lat, wyobraża sobie dzień swojego ślubu. Biała
długa suknia, naręcza pięknych kwiatów, kareta, książę
na białym koniu.. Idealny początek idealnego życia. Jednakże
rzeczywistość mocno to weryfikuje. Dzięki temu nie ma dwóch
takich samych ślubów, a kobiety marzące o śniadym brunecie
wychodzą za mąż za niebieskookiego blondyna. I dobrze.
Codzienne życie, początkowo studia, następnie praca,
usamodzielnienie się, urządzanie mieszkania, podejmowanie mniej lub
bardziej złożonych życiowych decyzji - wszystko to modyfikuje
nasze wyobrażenia o tym wyjątkowym dniu - naszych zaręczynach.
Możemy założyć, że książę i biały koń już dawno przeszły
do lamusa. Co nam pozostało? Czy nie mamy już szansy na wyjątkowe
zaręczyny, romantyczny ślub i małżeńskie życie pełne
wspaniałości?
Nic bardziej mylnego..
Coraz częściej żyjemy w biegu. Rano wstajemy z
poczuciem, że już spóźniliśmy się do pracy. Pośpieszne
szykowanie pozbawione rytuałów, kawa wypijana między dwoma
stacjami metra, śniadanie w porze lunchu, lunch z porze kolacji -
codzienność przeplatana zadaniami w pracy, ponieważ wszystkie mają
status „na wczoraj".. Poznawanie kandydata na męża odbywa się
zazwyczaj przypadkiem, pomiędzy jednym i drugim dniem pracy, a
wyjazdem integracyjnym lub imprezą dla singli, na którą
wyciągnęła nas najlepsza przyjaciółka.
Proces zakochania również uległ
przyśpieszeniu. Kolejne poziomy wtajemniczenia - pierwsze
nieśmiałe spacery, pocałunki w parku, pieszczoty przy
akompaniamencie romantycznych kawałków, obietnice,
zobowiązania, wspólnie mieszkanie, snucie planów na
przyszłość - zajmują coraz mniej czasu. Muszą się przecież
wpisać w tempo życia. W przeciwnym razie mogą się wydać dla nas
anomalią, przeciągającym się w nieskończoność obrządkiem
zapoznania, który niczym odgrzewany kotlet odłożymy na bok i
sięgniemy po coś bardziej fascynującego.
Tak bywa, ale być nie musi..
Na szczęście ile kobiet, tyle historii. Ile
historii tyle związków. Ile związków tyle sposobów
na szczęście. Dlatego zaręczyny mają miejsce na ławce w parku,
meczu piłki nożnej, czy seansie krwawego thrillera w kinie. I
trudno tu wymagać aby nasi mężczyźni czytali w myślach i
oglądali znane nam komedie romantyczne. To że my Drogie Panie,
ronimy na nich łzy i odtwarzamy najpiękniejsze momenty na kawie z
koleżanką, nie znaczą wcale, że nasi panowie mają na ten temat
dokładnie takie same odczucia. Możemy sugerować pewne rozwiązania,
czy dostarczać „gotowce" wspominając jak wspaniale Alonzo
oświadczył się Biance, jednakże to oni kierując się własnymi
kryteriami, wybierają sposób na oświadczyny.
Możemy być zawiedzione i rozczarowane, ale musimy
pamiętać, że nasi obecni już narzeczeni, wiele razy pytali sami
siebie, czy jest to dobry moment i czy format sprosta naszym
oczekiwaniom. A nieraz ciężko im sprostać nie znając hitów
bollywood, bestsellerów Jane Austin, czy prywatnych wywodów
koleżanki Alicji.
Można się rozwodzić nad obywatelskim podejściem
polskich mężczyzn do kwestii zaręczyn. Można debatować o
poziomie ich romantyzmu, o ich reakcjach na sceny filmowe, które
nas rozczulają i wprawiają w zdumienie. Można im wiele zarzucać,
lecz trzeba pamiętać, że to ich decyzje i zachowanie kształtują
nasze dalsze małżeńskie życie. Ponieważ każda z nas,
niezależnie od charakteru, upodobań, czy oczekiwań, każda
oczekuje tego wyjątkowego momentu, klęknięcia na kolano i zadania
pytania, na które odpowiedź już dawno przygotowałyśmy.
Być może zdarzają się sytuacje, w których
zaręczyny pokrywają się z marzeniami z czasów, kiedy jako
małe dziewczynki, przymierzałyśmy pod nieobecność mamy jej
ulubione szpilki i szale. Kiedy przeżywałyśmy pierwsze miłosne
fascynacje i rozczarowania. Jednakże pamiętać trzeba, że nie
jesteśmy księżniczkami, a nasi panowie nie są aktorami z desek
najsłynniejszych teatrów. Dlatego liczy się przede wszystkim
ten moment, nutka zaskoczenia i nasz partner, który z
pewnością w tym dniu spróbował stanąć na głowie.
Idealne oświadczyny - cóż to jest? Dwa
zdania wypowiedziane na osobności? Przysięga składana przed
tłumem? Finał dnia, który udało nam się przewidzieć? A
może całkowite zaskoczenie, które uwięzi nam głos w
gardle? Niezależnie od wybranej metody, efekt tego krótkiego
dialogu udaje nam się zawsze przewidzieć - zamykamy drzwi
przedsionka i otwieramy okno na świat. Odkrywamy nowe rejony,
wytyczamy wspólne ścieżki, a przede wszystkim udajemy się
we dwoje w tym samym kierunku. I tu zaczyna się fascynująca podróż
- pełna niespodzianek, nieprzewidzianych problemów, często
kłótni i płaczu. Jednakże jest to bardzo istotna wyprawa.
Dzięki niej mamy możliwość poznać się w różnych
sytuacjach i nauczyć kompromisów, które są podstawą
udanego związku małżeńskiego. Ale do tego etapu dojdziemy w
kolejnych historiach..
źródło: Agnieszka Domoń
Agencja Ślubna Platanic
www.platanic.pl
|
|
|
|
|
 |